Ostatnie rundy Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w sezonie 2011 rozegrane zostaną w najbliższy weekend na dolnośląskiej trasie w Siennej. Na 2,5-kilometrowym odcinku kibice oraz sympatycy górskiego ścigania zobaczą 57 zawodników, którzy w ostatecznym starciu powalczą o tytuły mistrzowskie obecnego sezonu. Podczas XIII i XIV rundy nie pojawi się Mariusz Stec, który zapewnił sobie tytuł Mistrza Polski już na trzy rundy przed końcem sezonu.

- Drodzy Kibice, najmocniej Was przepraszam, ale na wyścigu w Siennej niestety nie pojadę. Przyczyn jest wiele i nie chciałbym tutaj o nich mówić. Dziękuję Wam za towarzyszenie mi w sezonie 2011 i za to, że byliście przy mnie także po Sopocie. Mamy rekordy. To był trudny sezon. Zdobyłem nowe ogromne doświadczenie. Do zobaczenia – jesteśmy w stałym kontakcie – napisał na Facebooku Mariusz Stec.

Tym razem Mariusz Stec i jego zespół zajmie się obsługą dwóch wyścigowych Subaru Imprez Oscara Azziniego oraz Sławomira Cichockiego. To właśnie ci zawodnicy stoczą bój w grupie A. Oscar na dwie rundy przed zakończeniem rywalizacji w GSMP ma jeszcze szanse na tytuł drugiego Wicemistrza Polski w grupie A. Na dobry wynik i zwycięstwo nad swoim zespołowym kolegą liczy Sławomir Cichocki, którego Subaru zostało naprawione po zawodach w Załużu.

Sławomir Cichocki: Jestem dobrze przygotowany do zawodów w Siennej. Jadę ten wyścig po raz pierwszy, także nie bardzo wiem, czego się spodziewać. Miałem okazję obejrzeć kilka onboardów i z tego co widziałem na monitorze mojego komputera trasa jest zdecydowanie rajdowa. Dół szybki, góra bardzo kręta, czyli wszystko to co powinno znaleźć się na odcinku górskim, aby zadowolić każdego zawodnika. Moje auto zostało naprawione po awarii w Załużu, a ekipa 4Turbo przygotowała go abym mógł rywalizować w grupie A z Oskarem Azzinim. To właśnie ta rywalizacja będzie dla mnie najciekawsza.

- Obaj dysponujemy samochodami Subaru Impreza i tak jak rozmawialiśmy kilka dni temu z Oskarem, chcemy stoczyć ciekawą walkę. Podczas ostatnich rund to Oskar był szybszy ode mnie, ale mam nadzieję, że tym razem to ja pokażę pazur i pojadę jak przystało na kierowcę wyścigowego dobrym torem osiągając czasy, które pozwolą mi stanąć na podium. Nie ukrywam, że bardzo bym chciał przywieźć z finałowych zawodów jakieś trofeum, na które będę mógł patrzeć podczas zimowej przerwy, przygotowując się do nowego rozdania w sezonie 2012. Szkoda, że to już ostatnie zawody w wyścigach górskich, bo dopiero zacząłem się rozkręcać i czuć samochód w górach, gdzie jeździ się całkowicie inaczej niż w rajdach czy innych dyscyplinach sportów samochodowych.

- Liczę na dużą ilość kibiców, która pojawi się już w najbliższy weekend na trasie w Siennej. Widziałem zdjęcia i nagrania z 2010 roku i muszę przyznać atmosfera była naprawdę wspaniała, a doping kibiców zrobił na mnie wrażenie. Pogoda będzie sprzyjać kibicowaniu i osiąganiu dobrych wyników na trasie, dlatego zapraszam wszystkich na finałowe rundy GSMP już 1 i 2 października. Dziękuję mojemu sponsorowi firmie AV Partner, ekipie Stec Motorsport, 4Turbo, który stroi mój samochód. Dziękuję też ekipie www.wyscigigorskie.pl i Team Promotion Marketing i PR Sportowy za obsługę medialną. Do zobaczenia w Siennej.