Wakacje na półmetku, a dla kierowców ścigających się w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski sezon wkracza w decydującą fazę. W najbliższy weekend areną zmagań naszych kierowców będą gościnne Banovce. Zespół Motoricus Motorsport liczy, że jego kierowcy, wspierani przez Hankook, ATS, MOMO i Sonax znów pokażą się z jak najlepszej strony i ponownie osiągną fotel lidera w klasyfikacji sponsorskiej.
- Jak zwykle to będzie arcytrudny, ale też arcyciekawy wyścig – mówi Mariusz Stec, lider zespołu. – Osobiście bardzo lubię tam jeździć, ale zawsze jest jedna wielka niewiadoma – co w tym roku przygotują nasi sąsiedzi i w jakiej są formie. W zeszłym roku odniosłem tam wielki sukces i nie ukrywam, że i teraz apetyt mam ogromny. Stanąć na najwyższym stopniu podium przy takiej obsadzie to moje marzenie. Samochód jest świetnie przygotowany, opony mamy na każdą pogodę. Teraz pozostaje tylko wierzyć, że wkładka między fotelem, a kierownicą też będzie w świetnej formie – dodaje zawodnik.
Drugi z kierowców zespołu, Michał Sowa, dość niespodziewanie, głównie dla siebie, jest wiceliderem grupy N. – Jestem totalnie zakochany w tym sporcie! Myślałem, że w trakcie pierwszego sezonu nie będę w stanie z nikim nawiązać walki, a tymczasem za każdym razem udaje mi się stanąć na podium. A co bardziej cieszy – poprawiam swoje czasy. Teraz Banovce i jak wszystko w tym roku, dla mnie nowość i nauka. Ale dam z siebie wszystko! – mówi drugi kierowca zespołu Motoricus Motorsport.

