Rajd Faraonów już zakończony. Wygrana w imprezie dała mi dużą satysfakcję, dzięki niej po raz pierwszy mogę świętować zdobycie Pucharu Świata! Po sześciu dniach rywalizacji czuję się bardzo zmęczony, ale też szczęśliwy. Dzisiejszy etap to bardzo szybki, 300 km oes w stronę Kairu. Cały rajd był ciężki, w bardzo trudnym terenie, przejechaliśmy dużą ilość kilometrów, z Rafałem walczyliśmy do końca – komentuje Łukasz Łaskawiec.

Chciałbym w tym momencie podziękować całemu zespołowi, w szczególności mojemu mechanikowi, dzięki któremu quad dojechał do mety. Wielkie podziękowania należą się również mojemu Tacie, dzięki któremu rozpocząłem moją sportową karierę i który od początku bardzo mnie wspierał oraz wszystkim, którzy mi kibicowali. Do zobaczenia w Polsce!

fot. lukaszlaskawiec.com