W niedzielę, 6 stycznia rozegrano drugi etap rywalizacji w Rajdzie Dakar. Zawodnicy zatoczyli pętlę wokół peruwiańskiego Pisco pokonując 242 kilometrowy odcinek specjalny i 85 km dojazdówki. Polski pretendent do quadowego podium w imprezie, startujący Yamahą Raptorem 700 – Łukasz Łaskawiec – konsekwentnie realizuje założoną przed rajdem taktykę.

Rajd Dakar 2013 to ponad 8400 kilometrów trasy. W ubiegłym roku spośród 38 quadów, które wystartowały do rywalizacji na mecie zameldowało się zaledwie 10. Dlatego Łukasz Łaskawiec zamierza pokonać pierwszą połowę imprezy spokojne, bez niepotrzebnego narażania sprzętu na uszkodzenia i konsekwentnie awansować na coraz wyższe pozycje. Podczas dzisiejszego etapu Łoker zameldował się na mecie na osiemnastym miejscu, poprawiając swój wynik z prologu o pięć oczek. Etap wokół Pisco wygrał Argentyńczyk Marcos Patronelli triumfator imprezy z 2010 roku. Drugi czas należy do Sebastiana Huseiniego reprezentującego Zjednoczone Emiraty Arabskie, a trzeci do Chilijczyka Ignacio Casale. Polak zajmuje 19 miejsce po dwóch dniach rywalizacji.

Łukasz Łaskawiec: Niemal cały dzisiejszy etap przebiegał po wydmach, było to już typowe, dakarowe ściganie. Przejechałem go spokojnie, bez żadnych problemów, trzymając się planu, który załóżyłem sobie przed rajdem. Moja Yamaha spisuje się bez zarzutu. Odcinek był dość trudny, o czym świadczyły wypadki, które widziałem na trasie. Zaraz na początku odcinka widziałem płonący motocykl, mijałem też poprzewracane motocykle i kierowców, którym udzielano pomocy, widziałem też zawodnika quadowego, który najprawopodobniej uszkodził sobie rękę. Etap był też dość trudny nawigacyjnie, choć na szczęście nie popełniłem tu żadnych błędów. Z mojej strony na pewno nie było to 100% możliwości, ale Dakar kończy się dopiero po dwóch tygodniach.

Sponsorami zespołu Łaskawiec Rally Team są: Yamaha Motor Polska, CTC Dealer Iveco, Olek Motocykle, firmy Nika II, Meteor oraz Yamaha Motorrad i Motul Kraków.