Przedrajdowy poniedziałek załoga Orlen Team spędziła na podolsztyńskich szutrach, testując ustawienia Focusa WRC przed Rajdem Polski. Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja mieli niepowtarzalną okazję korzystać z samochodu i obsługi fabrycznego zespołu Forda. Wcześniej, od czwartku, tym autem trenowali fabryczni zawodnicy Forda, Jari-Matti Latvala i Mikko Hirvonen. Hołowczyc wyjątkowo pochlebnie wypowiadał się o nowej rajdówce.
Krzysztof Hołowczyc: Dziś udało się nam przejechać prawie 170 km oesowych kilometrów testując różne ustawienia zawieszenia i programy sterujące pracą dyfrów. Jeździliśmy na trzech różnych trasach i w zmiennych warunkach pogodowych. Początkowo nawierzchnia była sucha, a dzień kończyliśmy w zupełnym błocie po silnych opadach deszczu. Świetnie się złożyło, że tego dnia pogoda była tak zmienna, bo mamy teraz dużo pełniejszy obraz tego, jak zachowuje się to auto przy zmiennej przyczepności. Testy rozpoczęliśmy na dość łatwym fragmencie drogi koło Różynki i dość szybko złapaliśmy właściwy rytm jazdy. Pracowaliśmy tam nad odpowiednią sztywnością zawieszenia.
Sprawdziliśmy też jak Focus zachowuje się na skokach i trzeba stwierdzić, że jest znakomicie wyważony, można rzecz, że ląduje z „telemarkiem”. Potem przenieśliśmy się w okolice Wołowna i tam już na mokrej nawierzchni testowaliśmy różne programy ustawienia dyfrów. Na deser zafundowałem sobie bardzo trudny fragment drogi, który „oddziela chłopców od mężczyzn”, w dodatku lało wtedy dość poważnie. Myślę, że końcówkę jeździliśmy już naprawdę szybko. Muszę powiedzieć, że ten samochód prowadzi się znakomicie w każdych warunkach. Teraz z jeszcze większym optymizmem patrzę na nasze szanse w zbliżającym się rajdzie. Prognozy mówią, że jest duża szansa na opady deszczu, a w takich warunkach jeździ mi bardzo dobrze.

