Krakowski zawodnik Grzegorz Kozioł w miniony weekend 23-24 czerwca wystartował 5 i 6 rundzie Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w Limanowej. Zawody rozgrywane były na ponad 6 kilometrowej trasie ze Starej Wsi do Przełęczy Pod Ostrą.
Na trasie pojawiło się 117 zawodników z Polski oraz Słowacji, którzy rywalizowali o prym najlepszego górala 4 Wyścigu Górskiego Przełęcz Pod Ostrą.

Na starcie w grupie A, kibice mogli zobaczyć Grzegorza Kozioła w Mitsubishi Lancer Evo, który tym razem miał ciężkie zadanie, ze względu na start dwóch samochodów WRC, oraz Mistrza FIA CEZ Trophy Grzegorza Dudy. Debiutant w stawce GSMP, poradził sobie bardzo dobrze, mając na uwadze, wypadek jaki zaliczył podczas zawodów w jagodnej na Słowacji dwa tygodnie temu. Grzegorz Kozioł w 5 rundzie zajął 5 miejsce, a w niedzielnej 6 rundzie wyprzedził samochód WRC Jana Milona i został sklasyfikowany na 4 pozycji, tuż za podium.

Grzegorz Kozioł: Zawody w Limanowej już za nami. Pod względem sportowym, mój wynik jest dosyć średni, ale wpływ na to miał wypadek jaki przydarzył mi się dwa tygodnie temu w Jahodnej. Jeszcze nie do końca jestem pewny siebie i to wpływa na mój styl jazdy. Organizacyjnie wszyscy widzieliśmy jak było i chyba nie ma co do tego wracać. Dla mnie ważne jest to, że na zawodach pojawiło się wielu znajomych no i co najważniejsze chyba kibiców, którzy tworzą razem z nami klimat zawodów. Widzę światełko w tunelu, po Limanowej, gdzie było bardzo szybko i miałem okazję trochę się rozjeździć.

– Nie dałem rady szybciej, ale postaram się już podczas zawodów w Sopocie, na które wysłałem dzisiaj zgłoszenie pojechać tak jak należy. Cały czas zdobywam doświadczenie będąc debiutantem w stawce GSMP. Bardzo podoba mi się klimat wyścigów górskich i cała otoczka no i konkurencja jest tu świetna. Dziękuję za wsparcie w tym sezonie firmie Flora z Krakowa, ekipie mechaników Witekmotosport oraz firmie Team Promotion Marketing i PR Sportowy za wsparcie medialne. Widzimy się w Sopocie, na plaży no i na trasie wyścigu.