Konferencje nad morzem we wakacje są stałym elementem w niektórych firmach i instytucjach. To świetny sposób na połączenie przyjemnego z pożytecznym, a maj to ostatni dzwonek dla organizatorów, żeby je zaplanować. Choć najpopularniejszymi miesiącami konferencyjnymi są miesiące jesienne, również w wakacje odbywają się wydarzenia tego typu. W sierpniu, a nawet lipcu hotele często oferują klientom biznesowym konkurencyjne stawki. Przeszkodą mogą być jednak planowane na lipiec/sierpień urlopy, więc konferencje dla pracowników najlepiej organizować w czerwcu lub wrześniu.

Nie da się ukryć, że nie każdą firmę stać na konferencję nad morzem, do tego w renomowanym hotelu. Dobry organizator powinien jednak znaleźć przystępną ofertę nawet dla mniejszego przedsiębiorstwa, ponieważ są obiekty, które zapewniają skromniejsze warunki, ale za mniejszą cenę. Oferty konferencyjne hoteli skierowane są więc nie tylko do dużych korporacji albo bogatych firm, gdzie prezesi nie oszczędzają na konferencjach. W pewnym stopniu jest to nagroda dla pracowników za wysiłek włożony w rozwój firmy i ciężką pracę, ponieważ oprócz typowego spotkania biznesowego czy wykładów, na uczestników czeka wiele atrakcji.

Atrakcji, których nie tylko dostarcza wybrany obiekt, ale i sama okolica Morza Bałtyckiego. Kiedy tylko zaczyna robić się ciepło, nadmorskie kurorty i miasta tętnią życiem, organizowanych jest wiele imprez rozrywkowo-kulturalnych. Prym pod tym względem wiedzie Trójmiasto, w którym odbywają się liczne festiwale, koncerty czy zawody sportowe. Warto odwiedzić także miejsca, które znane są nie tylko mieszkańcom Pomorza, jak np. reprezentacyjny plac Gdyni, czyli Skwer Kościuszki, molo, „Monciak” i Hipodrom w Sopocie, czy najważniejszą ulicę w Gdańsku – ulicę Długą. Jeśli dodamy do tego rozbudowaną bazę obiektów konferencyjnych oraz hoteli, to otrzymamy idealne warunki do organizacji wszelakich konferencji i spotkań biznesowych.

Podobnie jest zresztą w innych miejscach nad morzem – wszędzie znajdziemy obiekty biznesowe, co więcej są to nie tylko typowe hotele i centra wypoczynkowo-konferencyjne, ale i zamki, pałace czy wille. Wiele z nich położonych jest w uroczej okolicy, z dala od miejskiego zgiełku i hałasu, co często ma dla organizatorów duże znaczenie. Otaczająca je przyroda i natura sprzyja wyciszeniu, a w takich warunkach łatwiej przyswoić „przesłanie” konferencji.Zamki czy luksusowe dworki stawiano kiedyś w pobliżu jezior, lasów bądź parków, dlatego o zagospodarowanie czasu wolnego dla uczestników wyjazdu firmowego nie musimy się martwić.

Nie jest to jednak regułą, że na konferencje należy wybierać obiekty z dala od miasta. Popularnymi kurortami wśród turystów biznesowych są też takie ośrodki jak Kołobrzeg, Łeba, Świnoujście, Ustronie Morskie, Międzyzdroje czy wspomniane Trójmiasto. Każde z tych miejsc ma swój urok i liczne atuty, w tym oczywiście bliskość plaży i chłodnych wód Bałtyku.

Obiekty konferencyjne nad morzem prześcigają się w ofertach skierowanych do klientów biznesowych. Uwagę zwracają zwłaszcza pakiety konferencyjne, które gwarantują wynajem sali, wyżywienie, strefę SPA i dodatkowe atrakcje, jak np. nauka jazdy konno, gry w golfa, quady, paintball. Czasami jednak warto zastanowić się czy tak naprawdę są one potrzebne, zwłaszcza jeśli poza terenem obiektu jest dużo możliwości, jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu.

Konferencje nad morzem w czasie wakacji to świetna okazja dla uczestników na połączenie odpoczynku i pracy. Należy to docenić, jeśli ktoś stworzył nam taką możliwość. Wielu dorosłych ludzi na wakacje nad morzem może pozwolić sobie najwyżej raz na kilka lat, warto więc w pełni korzystać, jeśli w najbliższe wakacje wybieramy się na konferencje nad morze.

fot. Krzysztof STIMOROLL Popławski/Wikimedia Commons