Kolejna runda Super Drift Series odbędzie się na torze Lublin! 20. czerwca na torze Lublin odbędzie się kolejna runda cyklu Super Drift Series. Będzie to trzecia tegoroczna odsłona Drift Cup by PFDSuper Drift Series. W zmaganiach wezmą udział najlepsi polscy zawodnicy, którzy odnoszą sukcesy na całym świecie. Dla fanów driftingu oprócz niezwykłego widowiska przygotowano okazję przejazdu z bohaterami zawodów w ramach tzw. Drift Taxi.

Sobotnie zawody rozpoczną się, o godzinie 10:30 od eliminacji do czołowej 16. Każdy z zawodników zaprezentuje swoje umiejętności panowania nad autem w kontrolowanym poślizgu w trzech punktowanych przejazdach. Wynik najlepszego z nich zadecyduje, czy znajdzie się w najlepszej szesnastce i wystartuje w finałach. Jednym z kryteriów oceniania przejazdów eliminacyjnych będzie prędkość wejścia w zakręt i jej utrzymanie podczas całej trasy przejazdu. Ponadto punktowany będzie kąt wychylenia auta względem własnej osi i prawidłowa linia przejazdu (po 30 pkt) oraz ogólne wrażenie, jaki przejazd wywoła na składzie sędziowskim (10 pkt). Najlepszy zawodnik eliminacji dopisze do swojego dorobku w klasyfikacji generalnej dwa punkty.

W finałach, które rozpoczną się o 15.30, kierowcy zostaną pogrupowani w pary. W każdym z przejazdów do podziału będzie 10 punktów. „Uciekający” aby wygrać musi jechać na tyle szybko, aby nie pozwolić się dogonić przy jednoczesnym utrzymaniu jak największego kąta wychylenia w poślizgu. Zadaniem „goniącego” jest cały czas „siedzieć na zderzaku” poprzedzającego go konkurenta. W drugim biegu kierowcy zamieniają się rolami. Awansuje ten, który będzie miał wyższy wynik dwubiegu. Ta faza zawodów jest bardzo atrakcyjna. Pędzące w poślizgu bardzo blisko siebie maszyny zdają się przeczyć prawom fizyki, a spod ich kół wydobywają się kłęby dymu. Każdy błąd może zakończyć się zderzeniem aut. Przy prędkościach rzędu 120–130 km/h przy wejściu w pierwszy zakręt może wydawać się to bardzo niebezpieczne, szczególnie, że nitkę toru kierowcy oglądają przez boczną szybę. Jednakże znakomite przygotowanie techniczne zawodników niweluje niebezpieczeństwo prawie do zera.

W klasyfikacji generalnej po II rundzie prowadzi Paweł Trela (Nissan 200SX) z dorobkiem 140 punktów, przed Przemysławem Jańczakiem (BMW M3) – 136 punktów i zwycięzcą warszawskiej rundy, Bartoszem Stolarskim (Nissan 200SX) z dorobkiem 100 punktów. Jak ułoży się klasyfikacja generalna po Lublinie i kto wygra najbardziej na wschód wysuniętą rundę SDS przekonamy się już 20 czerwca, na torze Lublin przy ulicy Zembrzyckiej 85.