Z dobrej strony zaprezentował się w Światowym Finale Rotaxa reprezentant Polski oraz zespołu Uniq Racing, Karol Dąbski. Dla utalentowanego zawodnika z Kielc był to trzeci z rzędu udział w Rotax Grand Final i pierwszy zakończony w strefie finałowej. Z pewnością 28. pozycja zajęta przez tego kierowcę mogła być wyższa, ale przekreśliły to kolizje z udziałem Polaka. Dąbski pokazał jednak, że jest bardzo szybkim kierowcą, a czasy okrążeń uzyskiwane w każdym z biegów oscylowały w granicach 4-7 miejsca.
Karol Dąbski: Mój start w La Conca trudno jednoznacznie ocenić. Cieszy fakt awansu do ścisłego finału i szybkie tempo okrążeń jakie uzyskiwałem. Czuję również duży niedosyt, bo mimo dobrej jazdy znalazłem się poza pierwszą dwudziestką i to nie z mojej winy. Rywale nie do końca jeździli czysto i tak pechowo się złożyło, że w strefie finałowej nie udało mi się pojechać czystego wyścigu. W przedfinale doszło do kolizji natomiast w finale Portugalczyk postanowił wyhamować na mnie. Nie mniej jednak zaprezentowałem się z dobrej strony. Szczególnie udał mi się drugi bieg kwalifikacyjny, który odbył się na śliskim torze. Zazwyczaj nie jeździłem dobrze po mokrym, stąd 8. miejsce w biegu podczas Grand Final należy uznać za sukces. Zawody było bardzo dobrze zorganizowane, każdy z nas dysponował równym sprzętem. Tor La Conca jest pięknym obiektem, a ja bardzo dobrze się na nim czuję. Oprócz czasówki nie mieliśmy problemy z set up’em karta. Zabrakło tylko szczęścia, ale postaram się za rok powalczyć o miejsce w pierwszej piątce.
Tegoroczny World Grand Final rozegrany został na torze La Conca w Muro Leccesse. Włoski kartodrom zaliczany jest to najlepszych obiektów w Europie o czym świadczy fakt, że to właśnie na La Conca Circuit rozegrane zostały tegoroczne Mistrzostwa Świata CIK FIA. Na starcie Rotax Grand Final ujrzeliśmy reprezentantów z blisko 70 państw, którzy do tych zawodów kwalifikowali się poprzez krajowe eliminacje. Prawo startu otrzymali także trzej najszybsi kierowcy w Rotax Max Euro Challenge w kategoriach: Max Senior, Max Junior oraz DD2. Karol Dąbski start w listopadowym finale zapewnił sobie zwycięstwem w krajowym cyklu Rotax Max Challenge. Reprezentant Uniq Racing za rywali miał 70 kierowców. Rywalizacja na włoskim torze rozpoczęła się w środę od dwóch wolnych treningów bez pomiaru czasów. Rozkład sił poznaliśmy jednak dopiero podczas dwóch czwartkowych treningów w których to zawodnicy mieli już założone transpondery. W obydwu przejazdach reprezentant zespołu Uniq Racing plasował się w swojej grupie na szóstym miejscu.
W oficjalnej czasówce reprezentant Uniq Racing z czasem 49,532 zajął 15. miejsce, tracąc do najszybszego Martina Pierce 0.399 sekundy. Wynik dobry, ale zdecydowanie mógł być lepszy gdyby nie zębatka. Warunki panujące na torze spowodowały loterię w jej wyborze. Dąbski wraz z całym zespołem do ostatnich chwil wahał się z decyzją, a ta podjęta jak się później okazało nie była do końca słuszna. Podczas zawodów w La Conca każdy z reprezentantów miał do rozegrania trzy biegi kwalifikacyjne. Dąbski po czasówce trafił do najsilniejszej grupy z ubiegłorocznym zwycięzcą Rotax Max Euro Challenge Ben Cooper, aktualnym mistrzem tej serii, Chris Lock oraz trzecim kierowcą tegorocznych zmagań, Josh Hart. W pierwszym piątkowym wyścigu reprezentant Polski popisał się bardzo dobrym startem i od początku znajdował się w pierwszej piątce. Oprócz wspomnianych wyżej najszybszych kierowców grupy C w walkę o czołowe pozycje w tym biegu włączyli się także: Japończyk Sotaro Mimura, Australijczyk David Sera oraz Rosjanin Mikhail Mitrokhin. To właśnie po pojedynku w zderzak w zderzak z ostatnim z wymienionych zawodników, jadący wówczas na 4. miejscu Dąbski wypadł z toru i spadł pod koniec drugiej dziesiątki. Pogoń reprezentanta Uniq Racing w końcowej fazie rywalizacji zakończyła się ostatecznie ukończeniem biegu na 12. miejscu. Dodajmy, że Dąbski wykręcił 5. czas okrążenia w tym wyścigu.
Najwięcej emocji przyniósł jednak drugi wyścig reprezentanta Polski. Kiedy zawodnicy byli gotowi do zmagań na tor spadł ulewny deszcz. Zarządzono wet race, a kierowcy mieli 15 minut na zmianę opon na deszczówki. Wyścig rozegrany został w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych. Po lotnym starcie nad tor uniosły się smugi deszczu spod kartów startujących zawodników. Po pierwszym zakręcie z tego całego zamieszania Dąbski wyjechał na drugim miejscu za Benem Cooperem. W trakcie trwania wyścigu kierowca Uniq Racing stoczył kilka bardzo interesujących pojedynków. W drugiej fazie zmagań kiedy to warunki na torze zaczęły się lekko poprawiać, Polaka zdołało wyprzedzić sześciu rywali i Dąbski ukończył wyścig na 8.miejscu. W tym biegu drugie zwycięstwo odniósł Cooper, jednak zwycięstwo to nie przyszło mu łatwo. Do ostatnich metrów na Brytyjczyka mocno naciskał Morgan Riche.
Załamanie pogody w La Conca i nocne opady deszczu spowodowały, że sobotni warm up odbył się na jeszcze mokrym torze. Jednak piękna słoneczna pogoda szybko wysuszyła tor i do swojego ostatniego biegu kwalifikacyjnego Dąbski mógł wyjechać na oponach typu slick. Dąbski będący w dobrej sytuacji punktowej po dwóch biegach wystartował do wyścigu z 6 miejsca. Startujący z niezbyt korzystnego zewnętrznego pola zawodnik Uniq Racing już na prostej startowej otrzymał uderzenie od jadącego za nim zawodnika i kart Dąbskiego obrócił się odwrotnie do kierunku jazdy. Po powrocie na tor reprezentant Uniq Racing udanie zaczął odrabiać straty, ale kolejny kontakt z jednym z zawodników zniweczył cały trud. Dąbski wyścig ukończył na 22 miejscu, ale ostatecznie zdołał awansować do strefy finałowej. Najszybszym zawodnikiem serii kwalifikacyjnej okazał się Cooper. Dwa kolejne miejsca zajęli: Morgan Riche oraz Jesper Rossler. Również finałowy dzień zawodów przyniósł ładną, aczkolwiek wyjątkowo wietrzną pogodę. Po porannym warm up’ie odbywającym się tradycyjnie na wilgotnym torze, dwa decydujące o losach wyścigi rozegrane zostały na suchej nawierzchni. Niestety zarówno w przedfinale jak i finale, kolizje nie zawinione przed reprezentanta Polski przekreśliły jego szanse na miejsce w pierwszej dziesiątce.
W pierwszym z niedzielnych wyścigów Dąbski musiał zdecydowanie wyhamować po kolizji rywali i do mety dojechał na 25 miejsce. Z tego też pola zawodnik Uniq Racing wystartował do biegu finałowego. Szybka i efektowna jazda zaowocowała po starcie awansem do pierwszej dwudziestki, jednak bezmyślny atak ze strony Portugalczyka zakończył się wypadnięciem z toru obydwu zawodników. Strata Dąbskiego do rywali była trudna do odrobienia i Polak ukończył wyścig na 28 miejscu. Reprezentant Uniq Racing należał jednak do najszybszych zawodników tych zawodów, o czym świadczy fakt wykręcenie przez niego czwartego czasu okrążenia wyścigu finałowego. Całe podium kategorii Rotax Max Senior należało do zawodników z wysp brytyjskich. Pierwsze miejsce zajął bezkonkurencyjny w La Conca Ben Cooper. Na pozostałych pozycjach uplasowali się: Chris Lock oraz Martin Pierce. Teraz przez zespołem Uniq Racing krótka posezonowa przerwa, a już na początku roku 2009 team zamierza zorganizować pierwsze testy zespołu.

