Polscy przedsiębiorcy pomimo spowolnienia wzrostu gospodarczego radzą sobie bardzo dobrze. Zwłaszcza, jeśli porównamy ich sytuację z kolegami z innych państw europejskich. Być może powodem tego jest to, że przysłowiowy „kryzys” u nas był od zawsze. Nawet w czasach najszybszego wzrostu gospodarczego panowało poczucie, że jednak jest źle. Wyjaśnijmy sobie jedno: wcale tak nie jest. A jaki to ma wpływ na branżę samochodową? Choć sprzedaż nowych aut spada, to firmy nie rezygnują jednak z ich wykorzystania. Teraz liczą się przede wszystkim koszty, i nie chodzi tylko o tanie ubezpieczenie samochodu.

Jakie są więc formy wykorzystywania auta przez firmy?

1) Zakup. Ta forma jest jedną z najczęstszych. Firmy decydują się na zakup pojazdów albo za gotówkę albo na kredyt. W czasie użytkowania pojazdu zarabia on na siebie dzięki czemu możemy pokrywać koszty eksploatacyjne, amortyzację pojazdu i inne wydatki. W zależności od potrzeb firmy auto takie można szybko wymienić na nowe. Niestety problemem jest cierpiąca zdolność kredytowa przedsiębiorcy (zakup na raty) lub portfel (gotówka). Musimy również samodzielnie zajmować się wszystkimi sprawami – począwszy od wymiany opon a na pilnowaniu terminów płatności rat za ubezpieczenie skończywszy.

2) Wynajem długoterminowy. To forma u nas raczej rzadko spotykana, choć w Europie Zachodniej dość popularna (warunki podatkowe). Właściwie nie różni się wiele od wynajmu samochodu z wypożyczalni poza tym, że auto takie wynajmujemy na kilka lat a firma która nam je wypożycza ma obowiązek zajmowania się wszystkimi sprawami pojazdu. U nas jest to głównie konkurencja leasingu.

3) Leasing. Choć stosuje się go zarówno do maszyn jak i pojazdów, to właśnie samochody osobowe są najczęściej leasingowane. Zazwyczaj płacimy określoną kwotę na początku, raty co miesiąc i odpowiednią kwotę za wykup auta pod koniec trwania umowy. Często bez konieczności jego zakupu.