8 maja, o godzinie 15:00 zawodnicy wystartowali do prologu I rundy Pucharu Polski OFF-ROAD PL 2009, odbywającej się w Bojanowie na Podkarpaciu. Najszybsza na pierwszej próbie w klasie Extreme okazała się jadąca z numerem 15 załoga Schwarz/Kałamaga. Marek i Agnieszka Janaszkiewiczowie nie ukończyli prologu, zaliczając efektowny „bok”, po którym silnik odmówił posłuszeństwa. Po badaniu kontrolnym, podczas którego organizatorzy sprawdzili dostosowanie do wymogów regulaminu i odbiorze administracyjnym, niedaleko bazy rajdu rozegrał się prolog I rundy Pucharu OFF-ROAD PL 2009. Start odbywał się równolegle dla dwóch klas, początkowo: Extreme i Travel, a następnie Extreme i Adventure.
Na pierwszej z prób najlepszy czas w klasie Extreme wywalczyła załoga Schwarz/Kałamaga. W klasie Adventure, której trasa jest nieco łatwiejsza niż przeznaczona dla klasy Extreme, pierwsze miejsce zajęła jadąca z numerem 15 załoga Stokłosa/Sidorowicz, która uzyskała czas 46 sekund. Zwycięską załogą klasy Travel została para Kowal/Mela. Pojechaliśmy bardzo zachowawczo, ale myślę, że pierwsza dziesiątka i tak jest opanowana – mówił przed ogłoszeniem wyników Jacek Ambroziak, który ostatecznie uplasował się po prologu na 8. pozycji w klasie Extreme. Jak widać po przygodach niektórych, nie warto się spieszyć. Ułańska fantazja nie popłaca, prolog to dopiero preludium do właściwego wyścigu. Przed nami etap nocny, w którym również nie będziemy „fisiować”. Rajdy wygrywa się podczas ostatnich odcinków, przecież ważne jak się kończy, a nie zaczyna.
Leszek Dobrowolski z klasy Extreme, który w Pucharze startuje od pierwszej edycji prolog ukończył dopiero na 32. pozycji. Prawdopodobnie będziemy na szarym końcu, ale przed nami etap nocy i trzeba będzie chociaż próbować się pościgać. To dopiero był prolog, a mieliśmy już jedną „zawieszkę”. Na szczęście wyniki prologu nie są wliczone w późniejszą klasyfikację – mówi; Leszek Dobrowolski. Widzę coraz więcej nowych twarzy i profesjonalnie zbudowanych maszyn, na które trzeba wydać kilkaset tysięcy złotych. To ma sens, jeśli bierze się udział w rajdach krajowych i międzynarodowych. W naszym przypadku najważniejsza jest jednak dobra zabawa i satysfakcja w ukończenia rajdu.
Grzegorz Surowiec, dyrektor Pucharu Polski OFF-ROAD PL podsumowując prolog mówił: Chociaż załogi liczyły pewnie na trochę deszczu, jest naprawdę piękna pogoda, dzięki której początek wyścigu odbył się w kłębach pyłu i unoszącego się piasku. Fascynujący widok! Nas cieszy przede wszystkim ilość samochodów, przypomnę, że jest ich prawie setka, oraz cała masa nowych zawodników uzbrojonych w naprawdę mocne maszyny. Jesteśmy po prologu, a już parę załóg nieco nadwyrężyło swoje samochody. Zobaczymy co będzie dalej. Prawdziwa walka przecież dopiero się zacznie.
Przed załogami etap nocny, podczas którego zawodnicy będą musieli zaliczyć cztery próby, w tym jedną sporej długości. Limit czasu wynosi pięć godzin. Jest również dolny limit czasowy. Jeśli zawodnicy przyjadą za wcześnie, zostanie im naliczona kara dodatkowych 30 minut. Pomimo, że na Podkarpaciu jest dziś bardzo słonecznie i ciepło, załogi z pewnością będą musiały liczyć się również z błotnymi przeprawami. Start do etapu nocnego dla klasy Travel rozpocznie się o godzinie 18:30, a więc nieco wcześniej, niż dla pozostałych klas, które na linii startu pojawią się o godzinie 19:00. Dla zawodników klasy Travel organizatorzy przewidzieli odrębną, uproszczoną trasę. Załogi z pozostałych klas będą startowały naprzemiennie, co cztery minuty. W sobotę, 9 maja o godzinie 9:00 załogi wystartują do etapu dziennego. Rajd zakończy się około godziny 15:00.
Klasa Extreme:
1. Marek Schwarz/Wojciech Kałamaga
2. Marcin Łukaszewski/Magdalena Duhanik
3. Robert Kufel/Dominik Samosiuk
Klasa Adventure:
1. Łukasz Stokłosa/Marcin Sidorowicz
2. Andrzej Janiszewski/Wojciech Pietruszka
3. Maciej Kita/Mirosław Topotek
Klasa Travel:
1. Piotr Kowal/Jan Mela
2. Andrzej Biedroń/Marek Biedroń
3. Andrzej Wieczorek/Patryk Wieczorek

