Rewelacyjnym rezultatem podczas 15 LOTOS GRAND PRIX Sopot-Gdynia zakończył się wyścigowy weekend dla kieleckiego kierowcy wyścigowego Rafała „Kilera” Grzesińskiego. Rafał podczas 7 rundy GSMP Sopot stanął na trzecim miejscu podium w klasyfikacji generalnej tuż za Mariuszem Stecem i Tomaszem Nagórskim w mocnych samochodach grupy Open.

Wciąż czuję to podniecenie, po sobotnim wyścigu. Było bardzo szybko, skutecznie no i miejsce jest niewiarygodne. Sopot to moja ulubiona trasa, który tym razem przyniosła mi szczęście – cieszył się Rafał Grzesiński na mecie zawodów. Do zawodów rozgrywanych nad Bałtykiem zgłosiło się 66 zawodników, w tym, aż 12 samochodów Open+2000. Rafał w sobotę trzeci, w niedzielnych zawodach zakończył walkę w Sopocie na czwartym miejscu. W klasyfikacji grupy N, Grzesiński nie miał sobie mocnych, dwa razy zdobywając pierwsze miejsce, co dało mu bezkonkurencyjne prowadzenie w klasyfikacji sezonu 2012.

Rafał Grzesiński: Jesteśmy teraz z moją rodziną na Helu na zasłużonych wakacjach. Odpoczywamy po bardzo emocjonującym weekendzie w wyścigach górskich, które rozegrały się co ciekawe w trójmieście. Przyszedł czas na dobrą zabawę po osiągnięciu piorunującego wyniku. Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej przy tylu autach grupy Open, to nie lada wyczyn. Weekend był po prostu udany. Cały zespół jest mocno zmotywowany, mechanicy wracają właśnie do Kielc pracować nad autem na kolejną rundę, która już w przyszłym tygodniu w Siennej.

– Jest mało czasu i trzeba dopracować auto, wymienić tarcze hamulcowe, które się trochę odkształciły i jechać po kolejne punkty. Gratuluję zwycięzcom Tomkowi Nagórskiemu i Mariuszowi Stecowi, za wspaniałą walkę. Dobrze spisał się mój zespołowy kolega Igor Widłak, którego zobaczycie już w Siennej po raz drugi. Jest bojowe nastawienie i szansa na tytuł mistrzowski, więc trzeba zrobić wszystko, żeby plan który obecnie jest realizowany w 100% wykonać do końca.

– Takie są wyścigi, że niektórzy nie wytrzymują presji, inni się psują, a inni wygrywają, to jest najlepsze w motorsporcie. Dziękuję mojej rodzinie która wspierała mnie w Sopocie całym sercem, ekipie Vacat Serwis za obsługę serwisową i wspaniałych mechaników oraz firmie Vacat Technika za wsparcie sponsorskie. Za moją obsługę wizerunkową dziękuję opolskiej ekipie Team Promotion Marketing i PR Sprotowy. Teraz odpocznę trochę nad morzem i wracam w góry, ścigać się o najwyższe miejsca.