Kuba Giermaziak, kierowca VERVA Racing Team, zwyciężył w treningu Porsche Supercup na torze Silverstone! Także drugi zawodnik zespołu spisał się doskonale, uzyskując siódmy czas. Patryk Szczerbiński byłby jeszcze wyżej, gdyby nie zablokowali go rywale. Podobnie jak koledzy z Formuły 1, tak i kierowcy Porsche Supercup jeździli dziś po mokrym torze. Tyle, że pod koniec dnia nad torem Silverstone świeciło słońce, a warunki poprawiały się z okrążenia na okrążenie. W tej sytuacji doskonale sprawdziła się strategia zespołu VERVA Racing Team, który na ostatnią serię przejazdów zaczekał dłużej niż większość rywali.

Patryk od początku sesji pewnie trzymał się w czołowej dziesiątce. Kuba rozwinął skrzydła w drugiej fazie treningu. Przejechał doskonale okrążenie, wyprzedzając drugiego Seana Edwardsa, specjalistę od toru Silverstone, niemal o 0,6 sekundy! Już jutro o 12:25 czasu polskiego rozpoczną się kwalifikacje. Szczerbiński ma szansę na poprawienie życiowego wyniku, a Giermaziak na kolejne pole position.

Kuba Giermaziak: Nigdy nie ukrywałem, że prędkość mamy, ale jak dotąd mieliśmy też dużego pecha. Myślę, że jest to bardzo dobry sygnał na dalszą część zawodów. Ja w deszczu w samochodach Porsche czuję się dobrze, więc były to dogodne warunki dla mnie. Oczywiście za trening nie daje się punktów, a kwalifikacje będą jutro. Jest to jednak ważny moment.

– Pokazaliśmy, że jesteśmy w czołówce i jeśli jutro uda się pojechać równie dobrze, to z pewnością będziemy walczyć przynajmniej o miejsce na podium w niedzielę. Taki jest nasz cel na torze Silverstone. Jeśli w sobotę będzie sucho, wówczas drugi komplet opon pokaże, kto będzie lepszy. Kto złoży najlepsze okrążenie, stanie na pole position. Na razie jednak poczekajmy z osądami. Jeszcze chwilę pocieszmy się z naszego pierwszego miejsca, a potem wracamy do pracy. Trzymajcie za nas kciuki!

Patryk Szczerbiński: Skoro teraz jestem siódmy, to podczas kolejnych jazd chcę awansować na wyższe pozycje. Mam nadzieję, że mi się to uda i w kwalifikacjach i w wyścigu. Sesja poszła bardzo dobrze. Na pierwszym komplecie opon byłem w miarę szybki. Na torze doganiałem kilku kierowców, którzy regularnie jeżdżą w czołówce. Ważne były ostatnie dwa kółka pomiarowe. Pierwsze było bardzo dobre, ale miałem lekkie problemy z powodu dużego ruchu na torze. Musiałem wyprzedzić jednego zawodnika. Później na moim najszybszym kółku, w ostatnim sektorze zablokował mnie Mateusz Lisowski, więc nie udało mi się poprawić swojego czasu, choć w dwóch pierwszych sektorach miałem rekordy. Tak to bywa.

– Mam nadzieję, że jutro złożę pierwsze bardzo szybkie kółko i utrzymam się na tej samej, siódmej pozycji, albo będzie jeszcze lepiej. Bardzo fajnie mi się tutaj jeździ. To jedyny z tegorocznych torów Supercupu, po których jeździłem także bolidem Formuły BMW. Mieliśmy tu jeszcze testy w Porsche no i po dzisiejszym dniu porównanie tych samochodów jest zaskakujące. Prędkości w Porsche są znacznie wyższe, ale już się przyzwyczaiłem do tego auta. Wiadomo, że w pierwszym sezonie nie będę bił najlepszych, ale do tego właśnie dążę.