Dwa finałowe wyścigi zadecydują o tym, komu przypadnie w udziale wygrana w pucharze Kia Lotos Race 2012. W gronie pretendentów do zwycięzca w klasyfikacji generalnej jest lider punktacji – Bartłomiej Mirecki. 16-letni zawodnik z Częstochowy posiada dwa punkty przewagi nad Zbigniewem Łaciszem oraz 48. „oczek” nad Damianem Łatą.

Mirecki przed sezonem był brany pod uwagę jeśli chodzi o faworytów KLR, na co przede wszystkim składały się jego wcześniejsze sukcesy odniesione w kartingu. Trzeba było jednak pamiętać, iż KLR 2012 to pierwszy pełny sezon spędzony przez Mireckiego za kierownicą samochodu wyścigowego. Poza pewnymi problemami podczas rundy na Lausitzring, potem już zawodnik BM Racing Team z rundy na rundę piał się w punktacji, a po zawodach na torze Slovakiaring został nowym liderem klasyfikacji generalnej. W Poznaniu częstochowianin utrzymał prowadzenie i teraz w Czechach na torze Automotodrom Brno przyjdzie mu bronić tej przewagi. Z pewnością nie będzie to zadanie łatwe, bo wynosi ona nad drugim zawodnikiem tylko dwa punkty.

Wcześniej Mirecki zdołał już poznać tor w Brnie i trzeba przyznać, że przypadł on zawodnikowi bardzo do gustu. Automotodrom Brno to jeden z dwóch czynnych torów u naszych południowych sąsiadów. Obiekt w Brnie to także jeden z czołowych europejskich obiektów, gdzie swoje wyścigi rozgrywają czołowe europejskie cykle i to zarówno te samochodowe jak i motocyklowe. Sam tor posiada bardzo ciekawą konfigurację. Łącznie liczy on 5403,19 m. Różnica wysokości to blisko 75 metrów – tak więc nie jest to płaski obiekt. Do tego dochodzi 14 zakrętów (6 lewych i 8 prawych). W piątek w Brnie odbędą się dwie sesje kwalifikacyjne. Pierwszy wyścig finałowej rundy rozpocznie się po godzinie 12:05 w sobotę.

Bartłomiej Mirecki: Jestem już po pierwszych treningach. Wszystko przebiegło bez problemowo. Odbyłem szybkie zapoznanie z torem, który już wcześniej poznałem. Mam więc set up na ten obiekt. Teraz wypada tylko dopracować szczegóły. Na razie czekamy na czasówkę, która pokaże kto jest szybki na tym obiekcie. Do tych jakże ważnych zawodów podchodzę jednak z należytym spokojem, bo tak naprawdę niepotrzebne nerwy nic tutaj nie zmienią. Po prostu postaram się pojechać kolejne dobre zawody i jak najszybciej uciekać rywalom.

– Tor w Brnie to fajny, ale specyficzny obiekt. Nie brakuje zjazdów, podjazdów. Jest kilka zakrętów w których błąd na przykład dwa zakręty wcześniej w takim samochodzie jak Kia Picanto,, objawia się stratą czasu dopiero dwa zakręty później. Bardzo ważna więc tutaj będzie jazda dobrym torem. Będę także musiał bardzo uważać na to co dzieje się na torze, aby żaden manewr nie przekreślił całorocznej pracy zespołu. Zapraszam wszystkich moich fanów do przyjazdu na zawody w Brnie.

fot. kialotosrace.pl