Prawdziwy wyścigowy szczyt sezonu zapowiada się podczas najbliższego weekendu na torze Slovakiaring. W ramach ESET Racing Weekend – Veľká Cena Slovenskej Republiky odbędzie się rywalizacja w kilku naprawdę interesujących seriach. W trzech z nich ujrzymy Mariusza Miękosia, który stanie na starcie Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski Endurance, FIA CEZ Trophy oraz Porsche GT3 Cup Challenge Central Europe. Po dotychczas rozegranych czterech wyścigach MP Endurance w klasyfikacji indywidualnej tego cyklu, Mariusz Miękoś i Stefan Biliński plasują się ex-aequo na 6. miejscu i mają nadal szanse na podium. Zarówno kwalifikacje jak i sam 2-godzinny wyścig, który będzie także stanowił rundę FIA CEZ Trophy, odbędą się w piątek.

W sobotę oraz niedzielę zapadną natomiast kolejne w tym roku rozstrzygnięcia w nowo powstałym pucharze Porsche GT3 Cup Challenge Central Europe. Na liście startowej obok zajmującego trzecie miejsce w punktacji Miękosia widnieje jeszcze 16. zawodników, w tym reprezentanci Turcji, Niemiec, Słowacji, Czech i oczywiście Polski. Miękoś do lidera punktacji Andrzeja Lewandowskiego traci 18. punktów. W piątek odbędą się czasówki do Porsche GT3 Cup, dzień później pierwszy wyścig, natomiast finałowy bieg przewidziano na niedzielę (godz. 15:30). Warto dodać, że wspomniane powyżej wyścigi to nie wszystkie serie jakie odbędą się podczas ESET Racing Weekend – Veľká Cena Slovenskej Republiky. Głównym punktem programu będą wyścigi Mistrzostw Świata FIA GT1. Oprócz tego odbędą się: Mistrzostwa Słowacji, Czech i Węgier, Kia Lotos Race, Clio Cup Bohemia, Lotus Cup Eastern Europe, Lotus Ladies Cup i Suzuki Swift Cup.

Mariusz Miękoś: Na pewno to będzie ciekawy weekend. Szykuje się bardzo dużo wyścigów i pracy. Zmagania w Porsche GT3 Cup i DSMP fajnie rozłożyły się w czasie: w piątek odbędzie się długi dystans, potem już skoncentrujemy się na sprintach. Jest to o tyle ważna informacja, bo w razie „jakieś przygody” pozostaje bardzo mało czasu na odbudowę samochodu – tak jak to miało miejsce na Pannoniaring. Stefan rozbił samochód na sprincie i nie mieliśmy już czasu na odbudowanie auta przed długim dystansem. Cały ten weekend na Slovakiaring to będzie super wydarzenie, ale bardzo wyczerpujące. Duża frekwencja wśród zawodników zapowiada się w pucharze Porsche. Na starcie pojawią się kierowcy z doświadczeniem w Supercupie. Wystartują też: Turcy, Słowacy i oczywiście Robert Lukas oraz pozostali zawodnicy z Polski.

– Ja pojawię się na starcie samochodem Isaaka Tutumlu w jego kurdyjskich barwach. To bardzo świeże auto, którym ten zawodnik startuje w Supercupie. Do tego wyróżnia się kolorystycznie, zatem będę bardzo charakterystyczny w grupie innych pucharowych aut Porsche. To wszystko odbędzie się na piekielnie trudnym torze będącym połączeniem ścigania i „latania”, bowiem dwie hopy dają sporo ekstremalnych doznań. Słowacji tor jest bardzo fajny, ale posiada dwa miejsca bardzo niebezpieczne. Można popełnić na nich błąd lub ktoś może to uczynić i wtedy wypadając za wzniesienia nie ma czasu na reakcję. Tam naprawdę jest gdzie się rozbić. Zapowiada się również bardzo duża frekwencja na trybunach. Nie zabraknie z pewnością naszych krajowych kibiców. O podium w Endurance i Porsche GT3 Cup będzie jednak trudno, ale jak zawsze powalczymy.