Wielki finał Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski będzie miał miejsce już w najbliższy weekend, 22 i 23 września, na 4688-metrowej trasie z Wujskiego do Tyrawy Wołoskiej w pobliżu Sanoka na Podkarpaciu. 13 i 14 runda zostaną rozegrane w ramach 38. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego, czyli jednego z najstarszych wyścigów górskich w Polsce. Na liście zgłoszeń widnieje ponad 80 zawodników z Polski oraz Słowacji. Do ostatniego starcia sezonu 2012 przystąpi również warszawski zawodnik Artur Rowiński, który wystartuje w najmocniejszej klasie Open+2000, czyli aut o mocach ponad 500 koni. Artur pojawi się za kierownica Audi Quattro, które uwielbiane jest przez kibiców.

Tym razem samochód przygotowany jest bardzo dobrze, a kierowca z pewnością po całym sezonie czuje się coraz pewniej za kierownica potwora grupy B. Podczas 13 i 14 rundy, Artur będzie miał okazje stoczyć pojedynek z identycznym samochodem wystawionym przez Wojciecha Bełtowskiego. Ta rywalizacja z pewnością będzie rodzynkiem dla kibiców. Ten występ będzie też ostatnim debiutanckim startem Artura Rowińskiego w sezonie 2012. Trasa w Załużu, to jedyny odcinek wyścigowy, którego Rowiński nie miał okazję poznać i ścigać się na nim.

Artur Rowiński: Ostatnia runda GSMP już przed nami. W ostatni weekend udało się nam wystąpić podczas Verga Street Racing, gdzie było naprawdę super. Tysiące kibiców, świetna atmosfera no i szansa pokazania się. Te emocje pozostały i mam nadzieję powtórzą się w Załużu, gdzie jak słyszałem przychodzi nawet po 10 tysięcy kibiców. Zawody w okolicach Sanoka są bardzo ciekawe. Każdy będzie chciał powalczyć po raz ostatni w tym sezonie i rozstrzygnięcia mogą być ciekawe. To trasa gdzie jest bardzo szybko, a auto musi być mocno napompowane. Oglądałem onboardy z poprzednich lat i pierwsze co rzuca się w oczy to ta długa prosta po starcie. Tam na końcu jest grubo ponad 200 km/h i mocne dohamowanie. Trzeba będzie przytrzymać nerwy na wodzy i zaprezentować się z jak najlepszej strony.

– Wprowadziliśmy przez ostatni miesiąc parę zmian w samochodzie, z pewnością będzie nieco mocniejszy, ale wszystko okaże się już w piątek po zapoznaniu z trasą. Szkoda, że to ostatnie zawody bo to był bardzo udany rok dla mnie i mojego zespołu, któremu chciałem bardzo podziękować. Zaliczyłem wszystkie rundy, poznałem trasy. Teraz wiemy już jak przygotować się do sezonu 2013, który zbliża się wielkimi krokami. Perspektywy w GSMP są ogromne, a ja z pewnością będę ścigał się na trasach górskich. Dziękuję mojemu sponsorowi za cały sezon w GSMP Dealerowi Volkswagen i Audi Rowiński – Wajdemajer, ekipie Masters Tuning i Toma Racing, które dbają o mój samochód. Moim PR zajmuje się opolska firma Team Promotion Marketing i PR Sportowy, która robi świetną robotę. Największe podziękowania w tym sezonie należą się jednak moim kibicom, którzy na każdej rundzie mocno mnie dopingowali, a ja dawałem im powody do radości i wzbudzałem Quattro wielkie zainteresowanie.