W miniony weekend zawodnicy startujący w cyklu FIA CEZ Hill Climb Trophy rozegrali swoje kolejne rundy. Po wyścigach jakie dwa tygodnie temu zagościły w Limanowej, tym razem gospodarzami cyklu byli Serbowie. Do Cazin Grand Prix 2012 zgłosiło się ponad 100 zawodników, w tym Mistrz FIA CEZ Trophy w grupie A Grzegorz Duda. Zawody rozgrywane na 4100-metrowej trasie z miejscowości Sedra do Ostrożac, prowadziły po bardzo technicznym, szybkim, a zarazem krętym odcinku.

Zdecydowanym zwycięzcą okazał się Chorwat Szasz Laszlo startujący formułą Reynard Zytek, który wykręcił rekordowy czas weekendu 2.14.405. Podczas treningów Grzegorz Duda uplasował się na pierwszej pozycji w grupie A i na 7. miejscu w klasyfikacji generalnej zawodów. Niedzielny wyścig okazał się jeszcze lepszy dla Dudy, który dojechał na 6. miejscu w generalnej klasyfikacji i ponownie na pierwszym w grupie A, zgarniając komplet punktów za wygraną. Zawody rozegrane zostały w ramach FIA CEZ Hill Climb Trophy FIA CEZ Historic Hill Climb Trophy oraz Mistrzostw Bośni i Hercegowiny, Chrwacji, Czarnogówy i Serbii.

Grzegorz Duda: Serbska trasa zawodów Cazin Grand Prix 2012 to jak mistrzostwa świata F1. Odcinek 4100 m ma wspaniały asfalt bitumiczny, chyba położony specjalnie z myślą o wyścigach. Oprawa zawodów też rodem z największych zawodów światowych, jednym słowem wspaniałe zawody. Trasa na jakiej ścigałem się podczas weekendu była bardzo kręta, z nawrotami, których nie było widać. Do zawodów zgłosiło się ponad 100 zawodników, z czego do mety dotarło nieco ponad 50. Udało się zająć 6. miejsce w klasyfikacji generalnej no i co najważniejsze wygrać grupę A, wyprzedzając Simicia Branimira z Bośni i Hercegowiny również w Lancerze.

– To wszystko dzięki wspaniałej wakacyjnej pogodzie i temperaturach ponad 30 stopni. Chyba czuję, że odrodziłem się po słabym występie w Limanowej. Auto podczas polskiej rundy FIA CEZ chodziło znakomicie, wszystko było ok, tylko moja głowa nie do końca dobrze pracowała i popełniałem masę błędów. Podczas GP Cazin już tak nie było. Mogłem skupić się od startu do mety i jechać swoje. Bardzo cieszę się z kolejnych cennych punktów, które pozwolą mi zdobyć kolejny tytuł mistrzowski w FIA CEZ Trophy. Te starty i walka o mistrzostwo nie były by możliwe bez wsparcia sponsorów firm V-Tech Dynamometers, Steinhof, Blachdom Plus, www.slickityres.pl, firmy Redruk oraz wsparcia medialnego portalu www.wyscigigorskie.pl oraz TVP.

fot. Arkadiusz Bar