Kolejna, przedostatnia już runda FIA Hill Climb Trophy, w której regularnie występuje zespół Duda Motorsport odbędzie się już w ten weekend w Czarnogórze na trasie z Kotoru do Trojicy nad zalewem Boko Kotorski, 14 kilometrów od wybrzeża Adriatyku. Trasa na której 22 i 23 września ścigać się będą zawodnicy ma długość 4470 metrów oraz różnicę wzniesień liczącą 200 metrów. W zawodach organizowanych przez SAMS BAR, wystartują zarówno zawodnicy z Czarnogóry, Serbii, Macedonii oraz Bośni i Hercegowiny. Wyścig Kotor 2012 stanowi również rundę mistrzostw Chorwacji.

Start do wyścigu zlokalizowany został tuż przy plaży na starym mieście, co tylko podnosi walory tego wyjątkowego wyścigu w kalendarzu Mistrzostw Europy FIA Hill Climb Trophy. W przedostatniej rundzie wystąpi dwóch Polaków z zespołu Duda Motorsport – Grzegorz Duda oraz nowy dobrze zapowiadający się kierowca Bartłomiej Wiśniowski. Obaj zawodnicy będą wykorzystywali Mitsubishi Lancery Evo. Duda w grupie A pojedzie 8 evolucją, a Bartek zasiądzie za kierownicą N-grupowego Lancera Evo 9. Już w sobotę zawodnicy odbędą sesję treningową, a w niedzielę od godziny 11 rozpoczną się dwa mierzone i kwalifikowane podjazdy wyścigowe, które zdecydują o kolejności na mecie.

Grzegorz Duda: Od zawodów w Kotorze, na które nie mogę się już doczekać, będziemy pojawiać się w powiększonym składzie. Do zespołu dołącza młody ambitny zawodnik Bartek Wiśniowski, który ma zaledwie 19 lat. Bartek pojedzie Lancerem w grupie N i zmierzy się choćby z Peterem Jureną, który powinien być wyznacznikiem jego miejsca w stawce. Ja jadę w grupie A po drugi tytuł Mistrza FIA Hill Climb Trophy. Obecnie jestem na prowadzeniu w klasyfikacji grupy A i chciałbym utrzymać to prowadzenie. Wyścig w Kotorze jest bardzo ciekawy. Trasa ma około 4,5 km, ale jest mocno kręta i trzeba się nieźle napracować, żeby przejechać ją szybko i sprawnie. Dziękuję wszystkim moim sponsorom za ten sezon: V-Tech Dynamometers, Steinhof, Blachdom Plus, www.slickityres.pl, firmy Redruk, Aquapipe oraz Why Not. Przez cały sezon w FIA CEZ otrzymuję wsparcie medialne portalu www.wyscigigorskie.pl oraz TVP. Trzymajcie za nas kciuki.

Bartłomiej Wiśniowski: Już nie mogę doczekać się pierwszego występu i to od razu na międzynarodowej arenie. Przeszedłem wstępne szkolenie na nowym sprzęcie pod okiem Grześka Dudy, który przekazał mi część swojego doświadczenia. Czarnogórę i wyścig w Kotorze traktuję treningowo. Chciałbym oswoić się z samochodem, sprawdzić jego możliwości, no i poczuć tą adrenalinę, kiedy siedzisz już na starcie zapięty w kasku, pasach i czekasz na zielone światło. Z pewnością będę musiał włożyć jeszcze w swoje przygotowanie wiele pracy, ale plan jest ambitny na kolejny sezon. Po Kotorze jedziemy jeszcze razem z Duda Motorsport na wyścig górski do Włoch na zakończenie tegorocznego czempionatu FIA CEZ. W przerwie między sezonami, Grzesiek obiecał mi mocny trening. Przed pierwszym startem jestem mocno podekscytowany i zobaczymy jak to będzie już w sobotę na treningach. Dziękuję moim sponsorom firmie Gardbis oraz Bramy Wiśniowski za wsparcie mojej pasji.