Zawodnicy ORLEN Team, znani z udziału w motocyklowych Mistrzostwach Świata Rajdów Terenowych Cross-Country FIM w zbliżający się weekend odnajdą się w mniej typowych dla siebie rolach. Podczas gdy Kuba Przygoński będzie rywalizowała w ostatniej eliminacji Driftingowych Mistrzostw Polski na Torze Poznań (22-23.09), Jacek Czachor i Marek Dąbrowski wezmą udział w 2. Wyścigu Mydelniczek Red Bull w Warszawie (23.09).

Przed nami piąta, ostatnia w tym roku eliminacja Driftingowych Mistrzostw Polski. Będzie to jednocześnie Finał Eastern Europe Drift Championship 2012. Tym razem po bardzo niekonwencjonalnej ulicznej rundzie, która miała miejsce w deszczowej aurze w Karpaczu, powracamy na tor wyścigowy pod Poznaniem. Kwalifikacje do zawodów zostaną rozegrane w sobotę, rywalizację finałowych szesnastek będziemy mieli okazję podziwiać w niedzielę. Wówczas również poznamy Driftingowego Mistrza Polski. Jadący Toyotą AE ‘86 w barwach ORLEN Team Kuba Przygoński obecnie jest na szóstej pozycji w łącznej klasyfikacji cyklu i nadal ma szanse na podium.

Ostatnia eliminacja zostanie rozegrana na torze Poznań. Trasę wszyscy bardzo dobrze znają. To niewątpliwie zwiększy zaciekłość pojedynków. Do zawodów przystąpi bardzo wielu zawodników reprezentujących wysoki poziom umiejętności, gdyż te zawody stanowią jednocześnie eliminacją Mistrzostw Europy Wschodniej. Jestem pewien, że spotkam się z wieloma drifterami ze wschodu, z którymi przyszło mi się już zmierzyć w bezpośrednim pojedynku w zeszłym roku na Białorusi. Mój samochód jest wciąż przygotowywany. Mechanicy odbudowują go, po tym jak doznał uszczerbku podczas jednego z moich pokazowych przejazdów na VERVA Street Racing. Wszystko idzie jednak zgodnie z planem. Na zawody będę dysponowała naprawdę mocnym autem – powiedział Kuba Przygoński.

W ten weekend, to nie tylko Kuba zamienia motocykl na inny pojazd. W bardzo nietypowej roli sprawdzą się: Jacek Czachor oraz Marek Dąbrowski. Zawodnicy ORLEN Team wystartują jako goście specjalni w 2. Wyścigu Mydelniczek Red Bull. Pomysł na ten nietypowy wyścig został zainspirowany zabawą belgijskich dzieci. W czasach, gdy mydło było transportowane w naprawdę dużych skrzyniach można było doczepić do nich jedynie kółka i jechać… W 2000 roku Red Bull odświeżył dawną zabawę. Dziś w zawodach mydelniczek startują samozwańczy konstruktorzy w wykreowanych przez siebie niepowtarzalnych, ekologicznych i szybkich pojazdach, a w zawodach zwyciężają najbardziej kreatywni.

Wzornictwo naszego pojazdu będzie niewątpliwie nietuzinkowe. Bryła nawiązuje do motocykla, ale kształt pojazdu to nalewak do paliwa VERVA – identyczny jaki spotyka się na stacjach benzynowych. Będzie to swoiste połączenie wzornictwa – a na pewno tego jak my to widzimy – oraz konstrukcji aerodynamicznej nastawionej na rozwijanie prędkości. Mamy trzy życzenia związane z naszym startem. Chcemy się dobrze bawić, dojechać do mety – to nigdy nie jest pewne jeśli zaczyna się eksperymentować z konstrukcją – i stanąć na podium – powiedział Jacek Czachor, kapitan ORLEN Team.