rajd rzeszowski, oleksowicz, obrębowski, subaru, rsmp Pierwszy etap 17. Rajdu Rzeszowskiego stał pod znakiem dobrej jazdy Macieja Oleksowicza. Maciek wraz ze swoim pilotem, Andrzejem Obrębowskim na koniec dnia uplasowali się na siódmym miejscu w klasyfikacji generalnej. Cieszymy się, że możemy kolejny raz ścigać się na trasach Rajdu Rzeszowskiego. Lubimy tu startować, bo odcinki są bardzo kręte i w większości wąskie. Zwłaszcza tegoroczna edycja bardzo nam się podoba bo organizatorzy pozbyli się tych fragmentów, wybitnie szybkich i niebezpiecznych. To duży plus. W poniedziałek przeprowadziliśmy udaną sesję treningową podczas, której doszliśmy do kilku ciekawych wniosków natury technicznej oraz związanych z samym sposobem jazdy. Dzisiejszy odcinek testowy pokazał, że musimy jeszcze nad wieloma sprawami popracować. Mam nadzieję, że będzie sucho i pogoda nie spłata nam figla, bo w przeciwnym wypadku tutejsze trasy będą bardzo śliskie, powiedział Maciej Oleksowicz przed startem.

To był dla nas dobry i udany dzień. Jechało mi się niezwykle dobrze i nie mieliśmy żadnych problemów z samochodem. Nasze czasy były całkiem zadowalające choć jeszcze mamy rezerwy. Po pierwszej pętli mieliśmy niewiele ponad 9 sekund straty do Sebastiana Frycza, który twierdził, że nie da się już szybciej jechać. Co prawda odskoczył nam trochę bardziej podczas drugiej części dnia, ale różnice na poszczególnych odcinkach nie były jakoś szczególnie duże. Odcinki naprawdę bardzo fajne, ale za sprawą naniesionego drobnego pyłu były diabelnie śliskie. Trzeba być cały czas skoncentrowanym na maksimum, bo na tych wąskich oesach nie ma miejsca na najmniejszy błąd. Aktualnie zajmujemy 7 miejsce w generalce. Jutro postaramy się trochę przyśpieszyć, ale jeśli nic szczególnego nie zdarzy się konkurencji to szanse na awans są szacunkowo niewielkie. Mam tyko nadzieję, że będzie sucho, bo nie lubię jeździć po mokrym, stwierdził kirowca na mecie pierwszego etapu.