Ostatnie zawody sezonu Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski rozegrane zostały w Załużu na 4688-metrowej trasie z Wujskiego do Tyrawy Wołoskiej. Do zawodów zgłosiło się 90 zawodników, ale podczas zawodów kibice mogli obejrzeć 82 kierowców, którzy na Podkarpaciu walczyli o tytuły Mistrzów Polski i Mistrzów Słowacji.

Wśród najlepszych kierowców pojawił się debiutant sezonu 2012, Grzegorz Kozioł w A grupowym Lancerze Evo VIII. W tej grupie zgłosiło się również dwóch Słowaków, którzy dysponowali samochodami WRC. Grzegorz na trasie w Załużu jako zawodnik pojawił się po raz pierwszy. Wcześniej miał okazje oglądać zawody z perspektywy kibica. Bieszczadzki odcinek okazał się szczęśliwy dla Grzegorza, który polubił tą bardzo specyficzną trasę. Po zaciętej walce krakowianin ostatecznie zajął dwa 2. miejsca podczas 13. i 14. rundy GSMP – 38. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego, potwierdzając tym samym tytuł Wicemistrza Polski grupy A.

Grzegorz Kozioł: Trasa w Załużu wydawała mi się bardzo prosta, ale teraz mogę powiedzieć, że jest wyjątkowa i specyficzna, jedyna w swoim rodzaju. Mogłem na niej w końcu ustawić mojego Lancera, czego nie mogliśmy zrobić wcześniej w sezonie. Zawody przebiegały dla nas bardzo pozytywnie. Udało się w sobotę zdobyć drugie miejsce i wyprzedzić Jana Milona w Fabii WRC. W niedzielę powtórzyłem wynik wskakując na drugi stopień podium grupy A. Traktuję ten występ jako mój sukces, którym zakończyłem debiutancki sezon w wyścigach górskich.

– Muszę podkreślić, że organizacja była na wysokim poziomie, było fajnie, atmosfera jaka panowała podczas zawodów też mnie nie zawiodła. Najbardziej podobał mi się pomysł z wyznaczonymi miejscami serwisowymi i uważam, że każdy organizator powinien zastosować taki układ w sezonie 2013. Co do pierwszego sezonu w GSMP, to był on udany. Dobry początek i zakończenie, natomiast w środku sezonu było różnie, ale zdobyte doświadczenie i przejechane kilometry zaprocentowały. Z pewnością wystartuję w sezonie 2013, dla moich kibiców i dla siebie samego.

– Chciałbym podziękować firmie Flora z Krakowa za wsparcie moich startów w sezonie 2012, myślę, że tytuł Wicemistrza Polski będzie dobrym podsumowaniem naszej współpracy. Oczywiście nie mógłbym zapomnieć o zespole Witek Motorsport, który przygotowywali i obsługiwał mój samochód – dzięki dla Łukasza, Konrada, Michała i Jarka. Szczególne podziękowania dla Tomka i Marcina. Bez mocnego wsparcia firmy Team Promotion Marketing i PR Sportowy, która zajmowała się w tym sezonie moim PR i strona medialną nie byłoby przekazu z zawodów, za co chciałem chłopakom bardzo podziękować. Teraz trzeba już myśleć o sezonie 2013. Dziękuję Wam Kibicom za gorący doping i do zobaczenia na trasach wyścigów górskich.

fot. Arkadiusz Bar