Sobotni wyścig na węgierskim Hungaroringu był najlepszym występem Mateusza Lisowskiego w jego dotychczasowej karierze w Porsche Mobil 1 Supercup. Młody reprezentant Förch Racing na ciasnym torze aż o cztery miejsca zdołał poprawić swoją pozycję z kwalifikacji finiszując w pierwszej dziesiątce.

Piękna, słoneczna pogoda pozwoliła Mateuszowi Lisowskiemu bez martwienia się o opony i ustawienia samochodu wreszcie pokazać swój talent. Dobry start dał kierowcy z Wieliczki awans na wyższe lokaty. Dzięki finiszowi na 10. miejscu zapisał on aż 6 punktów w klasyfikacji generalnej. Co więcej, najlepsze okrążenie zawodnika Förch Racing było równie szybkie jak osiągnięcia tak doświadczonych kierowców jak Norbert Siedler, czy Robert Lukas i wyraźnie lepsze niż rezultat Patryka Szczerbińskiego. Jutro o godzinie 11:45 odbędzie się druga runda Porsche Mobil 1 Supercup, do której Mateusz wystartuje z 14. miejsca.

Mateusz Lisowski: – Wyścig wypadł znakomicie. Zaraz po starcie zacząłem wyprzedzać rywali i to dodało mi pewności siebie. Miałem dobre tempo, a moje czasy okrążeń dorównywały tym, osiąganym przez Roberta Lukasa czy Kubę Giermaziaka. To bardzo miłe i oznacza, iż doświadczenia zebrane podczas poprzednich rund Porsche Mobil 1 Supercup zaczynają procentować. Mam nadzieję, że nie jest to jeszcze szczyt moich możliwości – popełniałem drobne błędy na dohamowaniach, raz mnie postawiło i musiałem się ratować.

– W jutrzejszym wyścigu planuje wyeliminować te błędy i spróbować osiągnąć równie dobry rezultat co dzisiaj. Start z 14. pola nie ułatwi mi tego zadania, gdyż na Hungaroringu jest bardzo trudno wyprzedzać. Na torze jest kilka miejsc, gdzie można przeprowadzić skuteczny atak, ale zawodnik jadący przede mną musi popełnić. Start będzie niezmiernie istotny i skupiam się nad tym, by jutro jak najlepiej go wykorzystać!