Skończył się okres wakacji dla zawodników Mistrzostw Europy Rallycross. Przez dwa najbliższe weekendy odbędą się dwie eliminacje – w Belgii i Holandii. Wśród zgłoszonych kierowców nie mogło zabraknąć jedynego polskiego reprezentanta Krzysztofa Skorupskiego startującego w Super 1600. Najbliższa eliminacja w Belgii to aż 36 aut w samej tylko klasie „ośki” w której startuje Polak.

Obiekt w belgijskim Maasmechelen to dobrze znany z ubiegłego roku tor. Niestety nie jest on już tak złożony jak skandynawskie trasy, ale cieszy spora różnica wzniesień na niecało kilometrowej trasie. Tor charakteryzuje się „ciasną” drogą. Nie ma tutaj za dużo bezpiecznych stref wypadowych. Zjechanie z wyznaczonej trasy kończy się z jednej strony spotkaniem z betonową bandą, a z drugiej utknięciem w grząskiej ziemi.

Krzysztof Skorupski przed zawodami w Belgii zajmuje 4 miejsce w klasyfikacji klasy Super 1600 z takim samym dorobkiem punktowym jak trzeci Ildar Rakhmatullin. Na prowadzeniu jest Norweg Andreas Bakkerud, a drugą pozycję obecnie zajmuje Duńczyk Ulrik Linnemann. Ta klasyfikacja po weekendzie na pewno się zmieni. Plan Skorupskiego to awans, bo szanse na zwycięstwo w generalce cały czas są w zasięgu. Polak wielokrotnie stawał na „pudle”, ale apetyt na najwyższe miejsce podium jest już wyjątkowo duży.

Krzysztof Skorupski: Dobiega końca długa przerwa w ściganiu w Mistrzostwach Europy Rallycross, przez co już odliczam godziny do kolejnej okazji startu w naszym Polo. Znowu przyjdzie nam startować w dwóch rundach w ciągu dwóch tygodni z tym, że teraz zaczynamy coraz bardziej zwracać uwagę na punkty. W klasyfikacji generalnej jest bardzo ciasno dlatego zawody w Belgii jak i Holandii będą dla nas takie ważne. Konkurencja na pewno także zdaje sobie z tego sprawę, dlatego spodziewam się naprawdę ostrej walki. Nasze wyniki z rundy na rundę poprawiają się, o czym może świadczyć choćby ostatnie drugie miejsce w Szwecji, ale wciąż mamy niedosyt który uda się zaspokoić dopiero pierwszym miejscem i mam nadzieję, że właśnie takie uda nam się przywieść z Belgii i z Holandii.

fot. automax-rallycross.pl/Michał Kondrowski