Po udanej piątkowej sesji treningowej, sobotnie kwalifikacje dla założonego przez PKN ORLEN zespołu okazały się większym wyzwaniem. Lider VERVA Racing Team – Kuba Giermaziak do niedzielnego wyścigu na torze Spa-Francorchamps wystartuje z 5. pola. Debiutujący w tym sezonie w Porsche Supercup Patryk Szczerbiński rozpocznie zawody z 12. pozycji.

Po piątkowych opadach deszczu, w sobotę nad torem Spa pojawiło się słońce. Na mokrej jezdni obaj kierowcy VERVA Racing Team byli w ścisłej czołówce, ale na suchej nawierzchni wielu rywali odnalazło prędkość i walka zrobiła się dużo bardziej zacięta. Po pierwszej serii przejazdów Kuba Giermaziak był trzeci, ale niestety w końcówce nie udało mu się poprawić wyniku z początku sesji kwalifikacyjnej. Polak miał problemy na legendarnym, bardzo szybkim łuku Eau Rouge i ostatecznie został sklasyfikowany na 5. pozycji.

Dla Patryka zmiana warunków pogodowych była większym wyzwaniem niż dla doświadczonych kierowców, dlatego na początku sesji kierowca VERVA Racing Team ostrożnie przyzwyczajał się do suchego toru. Niestety pod koniec czasówki Szczerbiński także nie zdołał poprawić swojego rezultatu, dlatego zawody rozpocznie z 12. pola. Wyścig na torze Spa-Francorchamps rozpocznie się o godzinie 11:45. Kuba Giermaziak stanie przed szansą na drugie z rzędu podium na torze, na którym rok temu odniósł wspaniałe zwycięstwo.

Kuba Giermaziak: Kwalifikacje zaczęły się dobrze. Na pierwszym komplecie opon, pomimo błędu, zakwalifikowałem się na trzeciej pozycji z perspektywą przynajmniej utrzymania tego rezultatu. Dlatego pod koniec kwalifikacji, na drugim zestawie świeżych gum, wyjeżdżałem na tor z dobrym nastawieniem. Niestety popełniłem błąd na Eau Rouge, dlatego nie było sensu dalej naciskać. Chłodziłem opony na ostatnią próbę. Na kolejnym okrążeniu wydarzyło się niemal to samo. Moje auto nie chciało skręcić i tak straciłem szansę na poprawienie wyniku. Mimo to sądzę, że nasza pozycja przed jutrzejszym wyścigiem jest dobra.

– Mam nadzieje, że nasze tempo wyścigowe poprawi się, bo w tym sezonie właśnie z nim mieliśmy trochę problemów. Samochód został jednak zupełnie przebudowany w porównaniu z początkiem sezonu, więc liczę, że wpłynie to na nasze osiągi w wyścigu. Bardzo chciałbym stanąć na podium i wciąż mieć fajne wspomnienia z toru Spa. Jeśli tylko uda się start, to jest na to szansa.

Patryk Szczerbiński: Kwalifikacje nie poszły po mojej myśli. Musiałem się trochę przestawić po piątkowym treningu, na którym było mokro, a dziś jechaliśmy już po suchym torze. Teraz wiem, że na pierwszym komplecie opon mogłem pojechać dużo szybciej, ale musiałem się zaadoptować. Na drugim komplecie było już znacznie lepiej, ale na pierwszym kółku pojechałem za szeroko na Eau Rouge i nie było już sensu kontynuować tej próby.

Na ostatnim okrążeniu pomiarowym zblokowałem trochę koła w środkowym sektorze i straciłem cenny czas. Byłem regularny, ale w kwalifikacjach trzeba pojechać jedno szybkie, bezbłędne kółko. Wiem, że jestem tu szybki i potrafię dużo więcej, niż pokazuje moja pozycja. Teraz szykuję się do wyścigu, w którym postaram się wyprzedzić jak najwięcej rywali.