Zawodnik ORLEN Team, Kuba Przygoński, stanął na najwyższym stopniu podium pierwszej rundy Driftingowych Mistrzostw Polski, która odbyła się w Płocku na ulicznym torze wokół ORLEN Areny, w dniach 2-3 czerwca. Kuba jest w doskonałej formie. Przed zawodami mówił: – Pojadę na innych oponach, liczę na to, że będzie lepsza trakcja, a samochód zyska trochę większego pazura. Trakcję oraz pazur zyskał, nie obyło się jednak bez problemów technicznych. Podczas sobotnich treningów w aucie zepsuła się skrzynia biegów. Mechanicy musieli pojechać po element zastępczy aż pod Warszawę. Na szczęście udało się wymienić wadliwą skrzynię i Kuba gładko przeszedł kwalifikacje.

Podczas niedzielnego wyścigu finałowego zawodnik ORLEN Team był bezkonkurencyjny. Przy torze zlokalizowanym na ulicach wokół płockiej ORLEN Areny zgromadziło się ponad 10 tysięcy kibiców zagrzewających zawodników do walki. W tej niepowtarzalnej atmosferze Kuba eliminował kolejno poszczególnych drifterów i zwyciężył.

Pierwsza eliminacja Driftingowych Mistrzostw Polski była bardzo specyficzna. Ścigaliśmy się ulicami wokół ORLEN Areny. Podczas treningów mieliśmy problemy ze skrzynią biegów, przysporzyło nam to trochę stresu, gdyż musieliśmy znaleźć i wymienić wadliwą część. W niedzielę ścigaliśmy się w parach, przy gromkich brawach oraz nieprawdopodobnej atmosferze stworzonej przez tłumy kibiców, którzy przyszli nas dopingować. To były świetne zawody, zorganizowane w doskonały sposób. Ja czułem się jak u siebie, w szczególności, że Płock to miasto mojego sponsora – powiedział Kuba Przygoński na podium zawodów.