Dwóch polskich zawodników wzięło udział w rundzie Mistrzostw Europy FIA w wyścigach górskich rozgrywanych w miniony weekend na górskiej trasie Dobskinsky Kopec. Zawody zaliczane były również do cyklu Mistrzostw Czech oraz Mistrzostw Słowacji, w których ściga się o tytuł mistrzowski Roman Baran. Roman Baran był 5. w klasyfikacji E-2000 oraz trzeci w Mistrzostwach Słowacji, co gwarantuje mu wciąż miejsce na podium słowackich mistrzostw.

Najlepszym polakiem okazał się Robert Steć w Dallarze F398, który zajął 13. miejsce w klasyfikacji generalnej oraz pierwsze wśród single-seaterów napędzanych silnikami do 2000 cm3. Na trasie o długości 6810 metrów wystąpiło 112 zawodników z 9 państw, którzy rywalizowali podczas sobotnich treningów oraz w niedzielnych wyścigach zaliczanych do klasyfikacji. Sobotnie podjazdy treningowe zostały rozegrane na mokrej nawierzchni, natomiast niedziela była bardzo słoneczna. Zawody wygrał Simone Faggioli w FA. Toskańczyk ustanowił również nowy rekord trasy, który od 22 lipca wynosi 2.23.85.

Roman Baran: Super impreza, tak krótko można skomentować to co zobaczyłem podczas wyścigu górskiego Dobsina 2012. Śmiało mogę powiedzieć, że organizatorzy nie mają się czego wstydzić i powinni organizować ten wyścig do końca świata i o jeden dzień dłużej. Pierwszy dzień był bardzo deszczowy. Pierwszy podjazd jechaliśmy na oponach przystosowanych do deszczu. Drugi już na nieco przeschniętej nawierzchni. Niedziela przywitała nas słońcem, ale było stosunkowo zimno. To co zrobiło na mnie wrażenie to np. samochody czyszczące rozlany olej popularne „szczotki” robiły to szybko i sprawnie.

– Jednym słowem mówiąc „szok” dla mnie, ale bardzo pozytywny. W górnym depo zawodnicy otrzymywali wodę, herbatę, były owoce, czułem się tam jak zawodnik, a nie zbędny balast. W ogóle podejście do zawodnika to jakiś kosmos w porównaniu do naszych zawodów. W dolnym parku każdy zawodnik otrzymał dostęp do WiFi. Po prostu pełny profesjonalizm. Co do mojego wyniku to jestem z niego zadowolony. W Mistrzostwach Europy uzyskałem 5 miejsce, a w Mistrzostwach Słowacji skończyłem zajmując 3 pozycję. To daje nadzieje na tytuł na Słowacji, który jest w zasięgu ręki. W generalce byłem 47 na ponad 120 zawodników. Niestety nie miałem miękkiej opony która w tych warunkach byłaby idealna. To świetne doświadczenie na przyszłość i pewna odskocznia od MP.

– Najciekawsze było to co zobaczyłem przy organizacji oraz obsłudze serwisów europejskiej czołówki. Ta lekcja była bezcenna. Dziękuję moim wszystkim sponsorom, którzy umożliwili mi występ w Mistrzostwach Europy: SZiK, Grupa HANDLOPEX, opona.pl, Bendiks Rzeszów, Korporacja VIP, Agregaty Prądotwórcze Pex Pool Plus, B3Studio, Placard i Carrera Sport, a bez moich patronów medialnych nikt by się nie dowiedział o starcie w zawodach tak wysokiej rangi: Radio VIA Rzeszów, Nowiny Gazeta Codzienna, www.wyscigigorskie.pl. Teraz szykujemy się na Banovce, które już w przyszłym tygodniu.