Choć dopiero jutro zawodnicy wjadą oficjalnie na metę w Santiago de Chile, to właśnie dziś przejechali ostatni, czternasty etap 35. Rajdu Dakar 2013. Łukasz Łaskawiec startujący quadem zajął na nim czwarte miejsce, a w klasyfikacji generalnej, mimo wielu problemów technicznych, dojechał na trzynastej pozycji. Był jedynym Polakiem, który podczas tegorocznej edycji Dakaru odnosił zwycięstwa etapowe.

Dzisiejszy, finałowy etap z La Sereny do Santiago, jak się okazało, wcale nie należał do najłatwiejszych. Mimo iż sam odcinek specjalny był stosunkowo krótki – jego długość wynosiła zaledwie 128 km, to zarówno trudne warunki atmosferyczne jak i poziom trudności, powodowały iż do ostatnich metrów trzeba było zachować maksymalną koncentrację. Łoker przejechał pierwszą cześć etapu zajmując na poszczególnych waintpointach raz pierwsze i trzy razy drugie miejsce. Dopiero przed samą metą wyprzedziło go dwóch zawodników, co ostatecznie ulokowało go dziś na czwartej pozycji.

Łukasz Łaskawiec: Przede wszystkim chciałbym podziękować wszystkim kibicom, którzy mnie wspierali przez cały czas trwania rajdu. To było dla mnie bardzo ważne, że byliście ze mną. Dakar to bardzo trudny rajd. Mnie w tym roku pokonały awarie techniczne, ale mam nadzieję, że dwa etapowe zwycięstwa też dały Wam trochę radości. Dzisiejszy odcinek nie był wbrew pozorom łatwy. Nazwałbym go nawet niebezpiecznym. Nawierzchnia była luźna, przez co było także ślisko. Było też sporo kamieni, dlatego musiałem minimalnie zwolnić, bo najważniejsze to dojechać do mety. Jestem bardzo zmęczony tymi dwoma tygodniami jazdy, ale mimo wszystko szczęśliwy, że ukończyłem ten najtrudniejszy rajd świata. Mam nadzieję, że przede mną jeszcze wiele Dakarów.

Sponsorami zespołu Łaskawiec Rally Team są: Yamaha Motor Polska, CTC Dealer Iveco, Olek Motocykle, firmy Nika II, Meteor oraz Yamaha Motorrad i Motul Kraków.

fot. lukaszlaskawiec.com