Aleksander Sachanbiński i Arkadiusz Rabiega, polska załoga Toyoty Land Cruiser KDJ 120, zajęła czwarte miejsce w klasie T2 w rajdzie Hungarian Baja. Odcinki specjalne o łącznej długości 500 kilometrów rozegrano na nieczynnym poligonie wojskowym koło miasta Veszprem. Impreza była czwartą w tym sezonie edycją Międzynarodowego Pucharu FIA w rajdach terenowych. Wcześniej Sachanbiński i Rabiega ścigali się we Włoszech w rajdzie Italian Baja oraz w Hiszpanii w Baja Espana Aragon.
Wszystkie tegoroczne starty Toyota Terratrek Competition traktuje jako test sprzętu i zespołu przed największym wyzwaniem, Rajdem Dakar 2010. Węgierska próba Toyoty, łącznie kilkanaście godzin zmagań w wymagającym terenie, przebiegała bez żadnych przykrych niespodzianek. Załoga utrzymywała stałe tempo podczas wszystkich odcinków specjalnych. Serwis działał nienagannie, a samochód, druga w specyfikacji T2 Toyota zespołu, profesjonalnie przygotowany do udziału w maratonach terenowych i długodystansowych rajdach pustynnych, pokonał węgierski poligon bez szwanku.
Oba auta nasze Toyoty są bardzo podobne, a różnice wręcz niewidoczne. Odświeżona wersja, różni się napędem i skrzynią. Jak się okazuje takie rozwiązanie zapewnia lepsze przyspieszenie, a to dobrze sprawdzi się w rajdach Baja, szczególnie na krętych fragmentach tras. To samochód treningowy i zapasowy, którym możemy odbywać testy i treningi bez obawy, że przed ważną imprezą zostanie uszkodzony czy nadwyrężony. W tej chwili dysponujemy dwoma niemal identycznymi rajdówkami, których możemy używać zamiennie lub wypożyczyć innemu zawodnikowi – powiedział kierowca i szef zespołu Aleksander Sachanbiński.

