Aleks Zawada: Rajd Rzeszowski to do tej pory najdziwniejszy rajd, jaki jechałem. Wystartowaliśmy ze świadomością, że nie możemy szybko jechać i za wszelką cenę mamy dotrzeć do mety. Z jednej strony ukończyliśmy rajd co przy tempie, które postanowiliśmy obrać nie było niczym dziwnym ale z drugiej strony mogło i powinno być szybciej. Ciesze się, że udało nam sie złapać pierwsze punkty.
Grzegorz Gołda: Wiem, że Aleksa stać na szybszą jazdę, ale ona nie gwarantuje dotarcia do mety, co było naszym priorytetem. Młody jest początkującym kierowcą i musimy dać mu chwilę czasu, żeby przy tempie, którym potrafi jechać ukończył rajd. Wszystko w swoim czasie.
- Zaczynając przygodę z rajdami w wieku 17 – 18 lat trzeba wziąć pod uwagę, że nie wszystko będzie wychodzić tak jak by się chciało. Najważniejsze to nie trącić zapału i jeździć jak najwięcej, pokonywać kolejne kilometry OSowe, zdobywać doświadczenie, które w tym momencie dla Aleksa jest najważniejsze – powiedział Jakub Wysocki, trzymający pieczę nad całym zespołem. – Jak zwykle kierujemy swoje podziękowania do sponsora firmy Techmatik, MSZ Racing serwisującego naszą Hondę oraz do Łukasza Nagraby, który udostępnił nam swoje auto dzieki czemu mogliśmy wystartować w tym rajdzie.

