Adam Kornacki: Nie sądziłem, że wygram wyścig o DSMP! Adam Kornacki rozpoczął tegoroczny sezon z wysokiego C. Zawodnik reprezentujący barwy otoMoto.pl Racing, startując w pierwszej rundzie Długodystansowych Mistrzostw Polski razem z Lancem Davidem Arnoldem, zwyciężył w niezwykle interesującym wyścigu. Tym samym Kornacki odniósł swoje drugie w karierze zwycięstwo w cyklu DSMP. Przed występem w Poznaniu ważyły się losy tego, z kim Kornacki wystartuje w inauguracyjnej eliminacji DSMP.

Szef teamu Lukas Motorsport, Wiesław Lukas postanowił zrobić zawodnikowi niespodziankę i zdecydowanie mu się to udało. Zmiennikiem Kornackiego w trakcie wyścigu długodystansowego został Lance David Arnold, 4. kierowca niedawno zakończonego 24-godzinnego wyścigu na legendarnym torze Nurburgring. Zestawienie załogi w składzie Kornacki/Arnold wyglądało bardzo ciekawie, ale nikt nie spodziewał się chyba, że będzie to zwycięski skład, tym bardziej, że obsada biegu była międzynarodowa, a na liście startowej nie brakowało innych gwiazd ze światowych aren motorsportu. Takim zawodnikiem był między innymi Stefan Rosina, uczestnik Porsche Carrera Cup — serii towarzyszącej F1. Słowak wystąpił RSR-em razem z Rudolfem Machankiem.

Piątkowe kwalifikacje załoga Kornacki/Arnold ukończyła na 5. miejscu. W trakcie oficjalnego treningu warunki były bardzo trudne i sesja na pewien czas musiała zostać przerwana. Sobota nie przyniosła poprawy pogody i dwie godziny przed rozpoczęciem zmagań nad torem przeszła pierwsza ulewa. Co prawda deszcz przestał padać przed rozpoczęciem trzygodzinnego wyścigu, ale tor nadal pozostawał mokry i startujący na pierwszej zmianie Arnold nie miał prostego zadania. Młody, ale doświadczony Niemiec był w trakcie zmagań klasą sam dla siebie. Walka o zwycięstwo w wyścigu trwała do ostatniego okrążenia, kiedy to Arnold, jadący swoją drugą zmianę w wyścigu, rzutem na taśmę zdołał wyprzedzić słowackiego RSR-a. Na wyżyny swoich możliwości wzniósł się reprezentant barw otoMoto.pl oraz TVN Turbo Adam Kornacki, który startował na drugiej zmianie.

Wtedy właśnie panowały najtrudniejsze warunki, rozpętała się potężna ulewa, a na tor musiał wyjeżdżać Safety Car. Dodatkowo na zmianie Kornackiego w Porsche były już mocno zniszczone opony. Zawodnik popisał się jednak bardzo ładną, równą jazdą i otworzył swojemu koledze z zespołu drogę do zwycięstwa. Po tych zawodach załoga Kornacki/Arnold objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej DSMP. Reprezentanta otoMoto.pl Racing oglądaliśmy także podczas dwóch wyścigów sprinterskich. W sobotę i niedzielę rozegrano bowiem III i IV rundę Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Zawody stanowiły także rundę Mistrzostw Europy Strefy Centralnej. Kornacki, startując Porsche 996 GT3, ukończył obydwa biegi odpowiednio na 7. i 8. pozycji w swojej klasie. Tym samym zdobył pierwsze punkty w klasyfikacji WSMP. Przypomnijmy, iż reprezentant otoMoto.pl Racing rozpoczął sezon 2009 właśnie od zawodów w Poznaniu.

Adam Kornacki: Nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie sądziłem, że wygram wyścig o DSMP na torze Poznań. Do piątku nie wiedziałem nawet z kim wystartuję. Szef zespołu Lukas Motorsport sprawił mi naprawdę dużą niespodziankę, ściągając do Poznania Lance’a D. Arnolda, kierowcę bardzo młodego, ale już z dużym doświadczeniem. Lance to niesamowity fachowiec w jeździe wyścigowym Porsche. Podczas sobotniego wyścigu moją zmianę pokrzyżowała pogoda, która w miniony weekend była kompletnie nieprzewidywalna. Właściwie każdy trening jechałem w innych warunkach. Swoją zmianę w wyścigu rozpoczynałem na wysychającym torze, potem zaskoczyła nas ulewa. Miałem zużyte opony, więc łatwo nie było. Nie zmieniliśmy ich, aby zaoszczędzić czas.

Jechało się trudno, to była istna walka o utrzymanie na torze. Nawierzchnia była śliska jak lodowisko i to, że udało mi się przetrwać uważam za swój osobisty sukces. Potem wszystko poszło zgodnie z planem zarówno pod względem strategicznym, sprzętowym, jak i zawodniczym. To, że byliśmy najszybsi z polskich teamów jest bardzo satysfakcjonujące, ale wygrana całego wyścigu w takiej mocnej obsadzie jest wielkim, wielkim sukcesem. Duża w tym zasługa Lance’a, który przejechał większą część wyścigu. Arnold kręcił tutaj niesamowite czasy. Bardzo żałuję, że Lance nie miał szansy pojechać tutaj na suchej nawierzchni, bo rekord toru dla Porsche GT3 Cup byłby zagrożony. Bardzo mu się za to podobał występ tutaj i nie wyklucza, że będzie kontynuował przygodę z DSMP.

W sprincie w tym sezonie jeżdżę głównie treningowo i tak było też tym razem. Do dyspozycji mam w tym roku 996-tkę, samochód starszej generacji niż ten, którym startuję w DSMP. W Dywizji 4 powyżej 2 litrów przede mną stały takie potwory, że nie miałem większych szans. Jechałem sobie zatem spokojnie, trenowałem i pokonywałem kolejne bariery. Dziękuję bardzo zespołowi Lukas Motorsport za trud włożony w przygotowanie do zawodów. Chłopcy tradycyjnie wykonali wspaniałą robotę. Dziękuję Wieśkowi Lukasowi za umożliwienie mi startu z tak wspaniałym zmiennikiem. Do zobaczenia na kolejnej rundzie oraz w programach telwizji TVN Turbo!