W swoim pierwszym starcie po wypadku na rajdzie Dakar 2013 reprezentujący Monster Energy X-raid Team Krzysztof Hołowczyc zajął drugie miejsce w pierwszej rundzie Pucharu Świata w Rajdach Cross-Country rajdzie Italian Baja. Polsko-niemieckej załodze Hołowczyc/Schulz zabrakło jedynie 12 sekund do zwycięstwa.

Po niezwykle pasjonującej walce do ostatniego oesu, jadąca samochodem MINI All 4 Racing załoga Monster Energy X-raid Team minimalnie uległa Brazylijczykom Reinaldo Varela/Gustavo Gugelmin jadącym samochodem Toyota Hilux. Trzecie miejsce ze stratą 7,34 zajął utytułowany Francuz Jean-Louis Schlesser, pilotowany przez Konstantina Żilcowa (RUS), jadący samochodem Schlesser Original. Na czwartym miejscu rajd ukończył Adam Małysz (Toyota Hilux), sprawiając swoim występem sporą niespodziankę.

Krzysztof Hołowczyc: Jestem bardzo zadowolony z uzyskanego wyniku, zwłaszcza, że minęło niewiele ponad dwa miesiące od poważnego urazu, który odniosłem na Dakarze. Przede wszystkim cieszy mnie, że po tym dość trudnym, kamienistym rajdzie nie odczuwam prawie żadnych dolegliwości bólowych w żebrach i kręgosłupie, więc można uznać, że proces rehabilitacji przebiega bardzo szybko i skutecznie.

– Rajd rozpoczęliśmy od wygrania piątkowego prologu, a w sobotę postanowiłem rozpocząć spokojnym tempem i jeśli nie będzie dolegliwości to stopniowo przyspieszać. Ta taktyka pozwoliła nam jechać tuż za niespodziewanym liderem Reinaldo Varelą, stopniowo odrabiając straty z pierwszych odcinków. Liczyłem, że nasz niedzielny atak pozwoli wyprzedzić brazylijską załogę, jednak Varela okazał się twardym fighterem, walczącym do ostatniego kilometra i na mecie zabrakło nam zaledwie 12 sekund, a następny w stawce Schlesser był za nami aż ponad 7 minut.

– Muszę dodać, że w tym rajdzie Toyoty były bardzo szybkie, co potwierdza też wyśmienite czwarte miejsce Adama Małysza, który przebojem wchodzi do światowej czołówki. Nieźle wypadli też pozostali koledzy z Poland National Team. Cieszę się, że mój powrót do startów był bardzo szybki, a do tego od razu w bardzo ostrej rywalizacji, co uwielbiam. To był też mój pierwszy start z Andym Schultzem, wspaniałym pilotem, dwukrotnym zwycięzcą Dakaru. Bardzo szybko znaleźliśmy wspólny język, a atmosfera w aucie jest wyśmienita. Niebawem przed nami już dużo poważniejszy start w pustynnym Abu Dhabi Desert Challenge i już nie mogę się go doczekać.

Zadowolenia z rezultatu załogi Hołowczyc/Schulz nie krył też szef Monster Energy X-raid Team, Sven Quandt: Ta Baja poszła nam bardzo dobrze i jesteśmy bardzo zadowoleni z osiągniętego rezultatu. Gratulujemy też zwycięstwa Toyocie, której samochody były tu we Włoszech naprawdę szybkie. A walka pomiędzy Krzysztofem a Reinaldo trzymała wszystkich w napięciu do samego końca rajdu.

Wyniki końcowe:
1. Reinaldo Varela/Gustavo Gugelmin (BR) Toyota Hilux 3:42.11
2. Krzysztof Hołowczyc/Andreas Schulz (PL/D) Mini All4 Racing +0.12
3. Jean-Louis Schlesser/Konstantin Żilcow (F/RUS) Schlesser Original +7.34
4. Adam Małysz/Rafał Marton (PL) Toyota Hilux +8.26
5. Bogdan Nowickij/Roman Poliszczuk (UA) G-Force Proto +9.44